Data publikacji w serwisie:

Na UAM ratują design dawnych epok

Dzięki zaangażowaniu pracowników Wydziału Nauk o Sztuce UAM, stare meble zyskują nową jakość.  Wiele z uratowanych eksponatów osiąga na aukcjach bardzo wysokie ceny. Akcja trwa od jakiegoś czasu, a kwerenda przeprowadzona w magazynach UAM dała znakomite rezultaty.

- My historycy sztuki często powtarzamy, że bieda jest najlepszym konserwatorem – mówi prof. UAM Piotr Korduba, dyrektor Instytutu Historii Sztuki Wydziału Nauk o Sztuce. – Bieda to brak zmian, ulepszeń, a po latach okazuje się, że to co było traktowane jako deficyt, może być walorem. Tak jest w przypadku mebli.

Uniwersytet przez lata bazował na standardowym wyposażeniu. Na meblach powszechnie wykorzystywanych w latach 60. i 70. Wiele z nich, nadal używanych lub zapomnianych, w czeluściach magazynów przetrwało do dziś. Te sprzęty, wykonane na ogół z drewna o solidnych konstrukcjach były zaprojektowane przez artystów, którzy mieli za sobą ogromne doświadczenie i zyskali uznanie krytyki artystycznej. Rynek sztuki pokazuje nam, że dziś te sprzęty są bardzo poszukiwane.

- Dzieje się tak z kilku powodów. Jednym z nich jest moda na vintage, drugim zjawisko społecznej nostalgii za estetyką PRL-u, a trzecim – najbardziej obiektywnym, są to większości bardzo dobre projekty – mówi prof. Piotr Korduba. - Postanowiliśmy w Instytucie Historii Sztuki, że nie będziemy ich wyrzucali, tylko postaramy się dać im nowe życie. Co więcej, zrobiliśmy akcję przeglądania nie tylko własnych zasobów, ale obeszliśmy także kilka innych gmachów uniwersyteckich. Byliśmy w Maiusie, dawnym Chemicum czy dawnym Historicum. Proszę sobie wyobrazić, że w zasadzie z każdego z nich udało się uzyskać ciekawe okazy, które będziemy się starali poddać renowacji, choć czasem wystarczy tylko wymienić tapicerkę.

Krzysztof Smura

Więcej o ratowaniu designu na UAM można przeczytać na Uniwersyteckie.pl.