Data publikacji w serwisie:

Dr Graczykowski - Wielkie sprawy małych rzeczy

- W dzisiejszych czasach jeśli nie jesteś pierwszy to jesteś ostatni. Bierzemy udział w tym wyścigu i bardzo chcemy wygrać – mówi dr Bartłomiej Graczykowski z Centrum NanoBioMedycznego, który ma stworzyć młody zespół badawczy na Wydziale Fizyki - Rozmawia z nim Krzysztof Smura.

Kolejny projekt badawczy w toku. Wygrany grant First Team, stypendysta Humboldta, stypendium ministerstwa. I to wszystko naraz. Można tak działać?
- Dodałbym do tego jeszcze świetnie rozumiejące się małżeństwo i dwie córki. Widać, że chyba można. Z pewnością byłoby trudniej, gdyby nie wsparcie żony i całej rodziny.

Jest Pan w trakcie tworzenia zespołu. Rekrutacja w toku?

Tak i nie powiem żeby dobrze szło. Tego się nie spodziewałem. Czynnik ludzki jest najtrudniejszym zadaniem jakie mamy do zrealizowania. W Polsce nie ma rynku pracy fizyków. Nie ma studentów. Ludzie są odstraszani od fizyki i to skutecznie. To nie jest nic trudnego. Nigdy nie uważałem siebie za geniusza. Uważałem, że potrzeba jednak dużo pracowitości i odrobiny szczęścia, aby osiągnąć zamierzony cel. Młodzież jednak coraz częściej wybiera rozwiązania łatwe, będące w zasięgu ręki. Studia na Wydziale Fizyki dają bardzo dużo, ale trzeba też wymagać od siebie. Pomagam. Moi współpracownicy wyjeżdżają i poznają pracę w laboratoriach europejskich. Dlatego tak ważne jest by po doktoracie wyjechać i poznać jak pracują inni. By aplikować o stypendium Humboldta, które jest dla nas Polaków z dobrym dorobkiem naukowym niemal w zasięgu ręki. Mimo to boją się i nie aplikują. Obecnie oferuję stypendium nieopodatkowane w wysokości 4,5 tysiąca złotych. To stypendium porównywalne z zagranicznymi. Mimo to z Polski zgłosiła się jedna osoba, ale np. 10 z Indii i drugie tyle z Iranu.

Przyznam, że jestem w szoku. A co ze studentami Wydziału Fizyki?

Dziś kierunek kończy zbyt mała liczba osób. Już w moich czasach na 85 osób studiujących fizykę ogólną kończyło 25 z nich. Zapotrzebowanie ogłaszałem wszędzie gdzie się dało. Myślę, że zrobiłem wszystko co mogłem, a efekt jest mizerny. Nadal szukam trzech doktorantów. W pierwszym roku na pewno wymagane będzie przeszkolenie, ale potem będzie już tylko lepiej. Moim zamiarem jest, aby te osoby przynajmniej trzy miesiące w roku spędzały za granicą. W tym przypadku w ośrodkach w Mainz i Barcelonie.

Nanomechaniczne hybrydowe membrany fotomechaniczne. Dla mnie brzmi to groźnie, ale to właśnie ten projekt badawczy zyskał uznanie i do niego konstruuje Pan zespół. Rozumiem, że w dalszej perspektywie badania są ukierunkowane na to by poprawić komfort życia, coś w nim zmienić, dać rozwojowego kopa…

Podobnie jak inne zespoły jesteśmy ukierunkowani na coś. Podstawowym naszym celem jest, aby wyniki naszych badań znalazły zastosowanie w świecie realnym i to w okresie 5-10 lat od ich zakończenia. W moim pierwszym, kończącym się już projekcie była to termoelektryka czyli bezpośrednie przekształcenie ciepła w prąd elektryczny. W przypadku nanomechanicznych hybrydowych membran fotomechanicznych jest to bardziej skomplikowane. Weźmy np. kwestie membran. To układy prawie lub dwuwymiarowe. Mają wielką powierzchnię i bardzo małą grubość liczoną w nanometrach. Najbardziej znanym przykładem jest grafen, który może być jedno lub wielowarstwowy i wszyscy mówią, że to jest supermateriał. Moim zdaniem trochę przereklamowany. Jest wiele publikacji, które mówią że na grafenie można zawiesić słonia bo jest taki wytrzymały mechanicznie. Skoro tak jest, to dlaczego nie możemy zrobić tego grafenu o dużej powierzchni bez substratu? On jest superwytrzymały ale w jednej określonej płaszczyźnie. Wzmocnienie można uzyskać poprzez stworzenie kompozytu grafemu materiałem który go wzmocni, zachowa jego unikalne właściwości i nie zwiększy znacząco masy układu. Dobrym rozwiązaniem są tutaj polimery. W naszym projekcie zajmować się będziemy jednak dwusiarczkiem molibdenu. W jego wzmocnieniu pomogą nam również polimery. Lekkie i elastyczne. Taki jest też zamysł w tym projekcie, aby dodać do niego samoorganizujące się kulki polimerowe, które będą jednocześnie stanowiły kryształ fotoniczny i fononiczny. Moim zdaniem dwusiarczek molibdenu jest znacznie ciekawszy od grafenu.

Z pełną treścią wywiadu można się zapoznać na stronie www.uniwersyteckie.pl. Zapraszamy!