Data publikacji w serwisie:

#jestemzUAM: Bartosz Tylkowski

Grafika z serii „#jestem z UAM” przedstawia Bartosza Tylkowskiego, absolwenta Wydziału Chemii, stojącego z założonymi rękami na tle w odcieniach granatu i fioletu, obok napisu z jego imieniem i informacją o ukończonym wydziale.

Studia na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu otworzyły mu drogę do międzynarodowej kariery naukowej — od Barcelony, przez Francję i Włochy, po granty badawcze realizowane w Europie i Stanach Zjednoczonych. Bartosz Tylkowski, absolwent Wydziału Chemii UAM, wspomina, że to właśnie na uniwersytecie nauczył się, że nauka nie zna granic, a kluczem do rozwoju są otwartość, współpraca i odwaga w przekraczaniu utartych schematów.

Imię i nazwisko: Bartosz Tylkowski

Ukończony kierunek oraz wydział: kierunek chemia, Wydział Chemii

Obecnie pełnione stanowisko: Szef linii badawczej w Jednostce Technologii Chemicznych (Head of Encapsulation and Membrane Technologies at the Chemical Technologies Unit) w Eurecat Technology Centre of Catalonia, profesor na Wydziale Nauk o Zdrowiu Collegium Medicum UMK

UAM dał mi...

...możliwość studiowania w ramach indywidualnego toku studiów oraz rozwinął we mnie nie tylko ciekawość naukowca, ale również ciekawość świata i chęć poznawania, w jaki sposób badacze w różnych częściach globu podchodzą do rozwiązywania zagadnień naukowych. W ramach programu Socrates/Erasmus miałem możliwość studiowania oraz realizacji projektu badawczego na Uniwersytecie w Barcelonie w Hiszpanii w roku akademickim 2001/2002. Było to moje pierwsze doświadczenie pracy w międzynarodowym środowisku naukowym, które pozwoliło mi spojrzeć na naukę z szerszej perspektywy oraz poznać odmienne podejścia do prowadzenia badań. Kolejnym ważnym etapem był staż w ramach programu Leonardo da Vinci w firmie Eurofins Scientific w Nantes we Francji w roku akademickim 2003/2004. Tam mogłem z zupełnie innej strony zobaczyć, jak realizowane są badania w jednostkach badawczo-rozwojowych (Research and Development) funkcjonujących w sektorze prywatnym.

Doświadczenia zdobyte podczas pobytów zagranicznych w trakcie studiów na UAM pozwoliły mi nie tylko poszerzyć wiedzę naukową, lecz także rozwinąć kompetencje międzykulturowe, nauczyć się pracy w międzynarodowych zespołach oraz zrozumieć, jak różnorodne mogą być ścieżki prowadzenia badań i wdrażania innowacji. To właśnie wtedy utwierdziłem się w przekonaniu, że nauka nie zna granic, a współpraca międzynarodowa stanowi jeden z kluczowych elementów rozwoju współczesnych badań. Dlatego też po uzyskaniu tytułu magistra na Wydziale Chemii UAM kontynuowałem edukację na studiach doktoranckich na Uniwersytecie w Genui we Włoszech, a następnie rozwijałem swoją karierę naukową w ramach czterech grantów podoktorskich Marie Skłodowska-Curie, realizowanych w Hiszpanii, Bułgarii, Stanach Zjednoczonych oraz ponownie w Hiszpanii. Patrząc z perspektywy czasu, mogę śmiało powiedzieć, że możliwości, jakie stworzył mi UAM już na etapie studiów, miały ogromny wpływ na dalszy rozwój mojej kariery naukowej. To właśnie tam narodziło się przekonanie, że najlepsze badania powstają dzięki otwartości na nowe idee, współpracy międzynarodowej oraz gotowości do przekraczania granic, zarówno tych geograficznych, jak i naukowych.

Najlepiej wspominam...

...atmosferę, jaka panowała na naszym roku. Tworzyli ją zarówno studenci, jak i prowadzący zajęcia. Sprzyjała ona nie tylko zdobywaniu wiedzy, ale także budowaniu relacji opartych na wzajemnym szacunku, współpracy i wspólnych zainteresowaniach. Dzięki kontaktom nawiązanym podczas studiów oraz temu, co dziś nazwalibyśmy networkingiem, powstały przyjaźnie i relacje zawodowe, które przetrwały do dziś. Wiele z nich zaowocowało późniejszą współpracą naukową, wymianą doświadczeń czy wspólnymi inicjatywami zawodowymi. To pokazuje, że studia to nie tylko czas zdobywania wiedzy, ale również budowania społeczności, która może towarzyszyć nam przez całe życie. Od ponad 20 lat staram się również kierować radą prof. Henryka Koroniaka, ówczesnego dziekana Wydziału Chemii UAM, którą przekazał nam podczas uroczystości absolutoryjnej. Powiedział wówczas: „Dobry naukowiec powinien być jeszcze lepszym menedżerem, gdyż bez zdobytych funduszy trudno prowadzić badania na światowym poziomie”. Słowa te wielokrotnie wracały do mnie na kolejnych etapach kariery naukowej. Uświadomiły mi, że sukces badawczy zależy nie tylko od wiedzy, kreatywności i pasji do nauki, ale również od umiejętności pozyskiwania środków na realizację ambitnych projektów.

Największym wyzwaniem było...

...wstawanie o szóstej rano w poniedziałki, aby zdążyć na zajęcia z fizyki rozpoczynające się o ósmej na Morasku. Kampus był wówczas dopiero rozbudowywany, a dojazd nie należał do najłatwiejszych. Kursował tam tylko jeden niewielki autobus, który nierzadko był tak przepełniony, że nie zatrzymywał się nawet na przystanku PST. Dla wielu studentów był to cotygodniowy test determinacji i organizacji. Wyzwaniem była jednak nie tylko logistyka. Nasz rocznik skupiał wielu wyjątkowo zdolnych studentów, co sprawiało, że utrzymanie wysokiego poziomu nauki wymagało dużego zaangażowania i systematycznej pracy. Rywalizacja miała przy tym zdrowy i motywujący charakter, ponieważ wysokie średnie ocen były często warunkiem uzyskania stypendiów naukowych, a także zagranicznych grantów i programów wymiany dla studentów. Właśnie ta atmosfera ambitnej, ale życzliwej konkurencji mobilizowała nas do ciągłego rozwoju i osiągania coraz lepszych wyników.

Fot. EURECAT