Zaatakowane przez gąsienice dęby kolejnej wiosny opóźniają czas wzrostu liści, aby się chronić. To skuteczna strategia w walce z drapieżnikami - wskazują badacze z międzynarodowego zespołu. Prof. Freerk Molleman z Zakład Zoologii Systematycznej Wydziału Biologii UAM jest współautorem opublikowanego właśnie w Nature Ecology and Evolution artykułu na ten temat. Wiodącą instytucją prowadzonych badań jest Uniwersytet w Würzburgu.
- Wiosną drzewa ponownie obrastają w liście. Zjawisko to nazywamy pączkowaniem - mówi prof. Freerk Molleman. I dodaje, że niektóre drzewa wypuszczają liście wcześniej niż inne. - Wiele gąsienic, larw ciem i motyli, lubi jeść te świeże, miękkie liście. Muszą zatem zsynchronizować swoją aktywność z czasem pączkowania drzew, na których się znajdują - wskazuje naukowiec. Zagadnienie to zostało poruszone podczas 6-miesięcznej wizyty pierwszego autora publikacji, dra Soumena Mallicka z Uniwersytetu w Würzburgu, na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Naukowcy rozmawiali m.in. o tym, jak drzewa mogą unikać niektórych z tych gąsienic, modyfikując czas pączkowania. Teraz, we współpracy z naukowcami z Niemiec i Francji, dr Mallick podjął się analizy tego zjawiska, wykorzystując do tego dane satelitarne. - Wykazaliśmy, że po intensywnym żerowaniu gąsienic jednego roku, drzewa często opóźniają wzrost liści w roku następnym i że to rzeczywiście zmniejsza szkody wyrządzane przez gąsienice na tych drzewach - mówi prof. Freerk Molleman z UAM.
W swoich badaniach zespół wykorzystał najnowocześniejsze metody interdyscyplinarne z zakresu ekologii i teledetekcji. Obszar o powierzchni 2400 kilometrów kwadratowych w północnej Bawarii był stale monitorowany za pomocą danych z satelity Sentinel-1. Dzięki temu uzyskano precyzyjne dane o stanie koron drzew, nawet przy gęstym zachmurzeniu. Naukowcy przeprowadzili analizę łącznie 137 500 pojedynczych obserwacji z okresu pięciu lat, od 2017 do 2021 roku. Czujniki satelitarne dostarczyły dane o rozdzielczości 10 x 10 metrów na piksel, co w przybliżeniu stanowi powierzchnię korony pojedynczego drzewa. Łącznie poddano analizie 27 500 takich pikseli z 60 obszarów leśnych. Rok 2019 okazał się szczególnie istotny, ze względu na masowe rozprzestrzenienie się w regionie brudnicy nieparka. - Czujniki radarowe zarejestrowały dokładnie, które drzewa zostały całkowicie ogołocone i jak zareagowały w kolejnym roku – mówi profesor Jörg Müller z Uniwersytetu w Würzburgu, współautor badań.
Badania naukowców pokazują, że drzewa nie tylko biernie reagują na pogodę, ustalając czas rozwoju liści, ale także elastycznie reagują na zagrożenia biologiczne. - To odkrycie fundamentalnie zmienia naszą dotychczasową wiedzę na temat początku wiosny w lesie – dodaje dr Soumen Mallick.
Artykuł dostępny jest pod adresem: https://www.nature.com/articles/s41559-026-03071-9
Fot. Stephan Thierfelder

