Data publikacji w serwisie:

Ewaluacja UAM coraz bliżej

- Wynik ewaluacji zależy od wszystkich pracowników prowadzących badania naukowe. Każdy musi mieć świadomość, że i jego praca jest włączana do tego procesu - z prof. Maciejem Michalskim, pełnomocnikiem rektora UAM i koordynatorem prac zespołu ds. ewaluacji, rozmawia Krzysztof Smura.

Dziś (04.11) mija ostateczny termin złożenia przez pracowników oświadczenia nr 3, upoważniającego uczelnię do zgłoszenia konkretnych publikacji w procesie ewaluacji. Spodziewa się pan dużego ruchu?

Mogę tylko powiedzieć, że proces składania oświadczeń nie został jeszcze podsumowany. Zapewne jednak niektórzy pracownicy, z różnych powodów, będą się jeszcze zmagać z tym zadaniem. Można to dostrzec obserwując naszą Bazę Wiedzy UAM, która w ostatnich dniach bardzo „zwolniła”, gdyż każdy próbował coś w niej jeszcze dodać, uzupełnić… To pozytywne zjawisko – im więcej publikacji w Bazie, tym lepiej. Ponadto w ostatnich tygodniach wszyscy byliśmy mocno obciążeni dodatkowym działaniami administracyjnymi wynikającymi z obowiązków ewaluacyjnych, a wytrzymałość związana z otrzymywaniem kolejnych maili na ten temat jest coraz mniejsza…. Warto jednak pamiętać, że jesteśmy na ostatniej prostej. To przedsionek mety. 15 stycznia zamykają się wszystkie bramki. Potem pozostanie nam czekanie. Wyniki ewaluacji poznamy w połowie przyszłego roku.

Ile dyscyplin było branych pod uwagę w procesie ewaluacyjnym UAM?

Zaczynaliśmy od 25 dyscyplin. Obecnie wiemy, że będzie ich najpewniej 23. To ogromna ilość materiału do przygotowania. W porównaniu z innymi uniwersytetami liczba dyscyplin ewaluowanych u nas należy do największych. Proces ewaluacji jest tak skonstruowany, że promuje raczej uczelnie mniejsze. Na przykład w dyscyplinie historia oceniamy około 130 pracowników, nad którymi musimy czuwać i dopilnować odpowiedniej średniej, a są uczelnie, gdzie ta sama dyscyplina liczy 20-30 pracowników. Skala dysproporcji jest ogromna. Tam wystarczy, że 10 osób jest wybijających się. U nas, by osiągnąć tę samą średnią, takich osób musi być znacznie, znacznie więcej.

A ile osób liczy zespół do spraw ewaluacji?

Odpowiadając, trzeba podkreślić, że wynik ewaluacji zależy od wszystkich pracowników prowadzących badania naukowe. Każdy musi mieć świadomość, że i jego praca jest włączana do tego procesu. Całością steruje prorektorka prof. Katarzyna Dziubalska-Kołaczyk, zaś w zespole pracuje kilkanaście osób z Biblioteki Uniwersyteckiej, Biura Wsparcia Nauki, Centrum Wsparcia Projektów, Biura Radców Prawnych. Są też przedstawiciele szkół dziedzinowych, a na poziomie wydziałów najczęściej prodziekani ds. nauki. Zespół budowany był stopniowo, bo przepisy regulujące sam proces powstawały na przestrzeni kilku lat. Sam proces ewaluacji obejmuje lata 2017-2021, lecz jego ostateczny kształt poznaliśmy dopiero w lutym 2019 roku. Od samego początku w proces przygotowania uczelni do ewaluacji zaangażowany był prof. Robert Lew z Wydziału Anglistyki, który jest pełnomocnikiem rektora ds. ewaluacji i systemowo uporządkował i zorganizował prace całego zespołu. W tym samym czasie na UAM nastąpiła rewolucja, a więc wdrożenie systemu Omega PSiR i uruchomienie Bazy Wiedzy UAM. Obecnie, po wielu perturbacjach, można powiedzieć, że działa ona dobrze i jest to zasługa dyrektorki Małgorzaty Rychlik i jej zespołu z Biblioteki Uniwersyteckiej. Dziś na każdym wydziale i w każdej dyscyplinie funkcjonuje zespół redaktorów, którzy są wyspecjalizowani w obsłudze Bazy. To osoby najczęściej jednocześnie ,,przypięte’’ do struktur bibliotecznych, a zatem obciążone innymi obowiązkami. Ich nieoceniony wkład pracy sprawia, że możemy być spokojni o pierwszą kategorię ewaluacji, związaną z raportowaniem publikacji naukowych.

Cały wywiad dostępny na Uniwersyteckie.pl.

fot. Adrian Wykrota